piątek, 30 października 2009

korespondencja z mugatu cz. 1

od: messerhani@[...].com
do: mugatu@[...].pl
data: 20 października 2009 19:57
temat: diese klasse ist klasse


nienawidzę niemieckiego.


tak zaczynam tego maila bo muszę się w końcu komuś zwierzyć. das ist so schade wann ich nienawidzę niemieckiego. to język morderców, gwałcicieli i kanibali. słyszałaś o tym pedałku, co w necie zamieszczał ogłoszenia że szuka ofiary do zamordowania i zjedzenia? znalazł. ruchali się, po czym wspólnie jedli penisy. a potem debilek zamordował drugiego debilka, zamroził go w kawałkach i jadł. o ironio był niemcem.

kurwa, prawdziwa historia a brzmi jak żal. dlaczego? bo to niemcy.

ten język budzi we mnie grozę i niechęć samym faktem istnienia. pomijając aspekty historyczne, nie trawię niemieckiego za jego brzmienie. i to ponoć niemcy wymyślili romantyzm! uduchowione idee mickiewicza? pedalskie poemaciki słowackiego? i to niemce kurwa zapoczątkowały? jaka kultura mogła narodzić się pośród tak bestialsko prostackiego języka? chyba tylko średniowiecze.

diese grzywacz ist nicht funky. mój nauczyciel niemieckiego to kurwiszonek. o ironio jest polaczkiem.

dobre ma pierdolnięcie skurwysyn, zapieprza szybciej niż pies walta flanagana, śpieszy się po każdej lekcji jakby w pokoju nauczycielskim czekała na niego matka ze stygnącą zupką. masło się rozpuszcza na chlebiku, herbatka posłodzone i fantastisch frühstuck frühling in kurwa paris. no ja umieram jak widzę jego japkę. wiesz że koleś ma 25 lat i siwieje? do uczniów zwraca się per pan pani. panie bartku panie wojtku. ma 25 lat, przypominam. nie ma naszej-klasy. napisał podręcznik maturalny do niemieckiego. nie ma życia chyba, ponoć z matką mieszka. raz go na mieście widziałem z przyjaciółmi to się speszył jak dzień dobry mu powiedziałem, udawał że nie zna. gej gej gej kurewka gej. madonny nie gościł ale angelę merkel może.

powiedz sobie po cichu pod nosem "wenn ich eine tute erdnüsse brauche, gehe ich in der tante-emma-laden" i pomyśl sobie, że to kurwa znaczy, że potrzebuję paczki orzechów i idę do sklepu. a brzmi jakbym cię mordował, każdym słowem wbijał sztylet w dupę, rozkazywał się stracić, zagazować żydów, zburzyć przedszkola, zwiększyć ceny skupu żywca. jestem niemieckim dyktatorem aktualnie i staję się nim bardziej z każdym słowem wypowiedzianym w tym języku, choćbym opowiadał że kocham mamę. to i tak jestem germańskim kurwiszonem ja pierdolę oprawcą.

o ironio muszę się go uczyć.

8 komentarzy:

  1. wiem, że nie powinnam, ale umarłam ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartosz jak chcesz to odrobie za Ciebie pracę domową ;) ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. to bardzo smutne ale wiem co czujesz

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej kiedy nowa notka? Napisz o 10 najlepszych filmach! Narazie
    Tylko o płytach było... I mógłbyś napisać recenzje This is it!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, ja również czekam na nową notkę. Jestem zachwycony. Tekst o germańskim kurwiszonie ja pierdolę oprawcy to zwieńczenie wieloletnich blokowych działań językowych.

    OdpowiedzUsuń
  6. drogi mugatu, jeśli chodzi o recenzję This Is It (na CD, nie filmu), to zapraszam do komentatora pod tobą, on napisał całkiem zgrabną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra notka, w pełni oddaje moje odczucia związane z tym językiem i jest powiązana z obrazem mojej niemczydelki o twarzy psa.

    OdpowiedzUsuń