
nadszedł nareszcie ciąg dalszy mojej trylogii notowań tego, co najlepsze w minionej dekadzie było, jest i będzie. albumy już były, przed nami piosenki, a dziś czas na NAJLEPSZE FILMY LAT 2000-2009. bez zbędnych wstępów, naprzód!
10. BORAT: PODPATRZONE W AMERYCE, ABY KAZACHSTAN RÓSŁ W SIŁĘ, A LUDZIOM ŻYŁO SIĘ DOSTATNIEJ
(Borat: Cultural learnings of America for make benefit glorious nation of Kazakhstan, reż. Larry Charles, 2006)
no i na dobry początek wielu czytelników zasypie mnie gromami gniewu. "ej ty kretynkó jak to moszlife rze taki rzauosny filmiczek jak Borad jesd w top ciesieńćń?" - zgadzam się, Borat może jest pozbawiony jakiegokolwiek smaku i jest dla wielu nieśmieszny, być może nawet obrazoburczy. jednak musicie zgodzić się ze mną w jednym - Borat zmienił postrzeganie ludzi na formę filmu. Borat rozpoczął pewną erę w kinie. Borat odmienił kino na zawsze. śmiałe to słowa, ale takie są fakty - nikt wcześniej nie zrobił takiego mock-umentu (mockumentary [portmonteau słów mock - otumaniać, oszukiwać i documentary - dokument]) jak spółka Sacha Baron Cohen (główny scenarzysta i odtwórca genialnej wręcz roli Borata) i Larry Charles (reżyser). nareszcie dosadnie pokazano, jak bardzo zacofani i zamknięci w stereotypach są amerykanie. nareszcie wyeksponowano głęboko ukryty antysemityzm i rasizm. choć film jest rzeczywiście głupi i obraźliwy, to kryje się w nim drugie dno - nienawiść i przemoc na dnie każdego z nas, która dotyka nas tuż po napisach końcowych, gdy opary absurdu opadają.
gwoździe programu: wioska Borata, hymn na Rodeo, "uwalnianie języka"
zwróć uwagę na: opinię pijanych studentów na temat praw kobiet i niewolnictwa
9. WOJNA POLSKO-RUSKA
(reż. Xawery Żuławski, 2009)
(reż. Xawery Żuławski, 2009)
proszę, proszę, polski reprezentant! i to w dodatku zasłużony! choć kontrowersyjne to dzieło, to nie można odmówić mu wyjątkowo sugestywnego przedstawienia współczesnej małomiasteczkowej Polski. Polski B. Polski małej. Polski zapomnianej, poukrywanej wśród dresiarni w grajdołach. mimo, iż pan Żuławski przeniósł literacki oryginał z nadmorskiego Wejherowa do Warszawy, to nie zapominajmy, gdzie ta historia miała początek.
otóż film ten prezentuje... no właśnie, co? historia przeskakuje z wątku na wątek w sposób niezauważalny, przez co widz nawet nie ma czasu się zaplątać w skomplikowanej fabule. jednak ogóły pozostają ogółami - podążamy śladem dresa Silnego (rewelacyjny Borys Szyc, pozwolę sobie stwierdzić, iż jest to rola jego życia) i jego miłości do Magdy (równie dobra Roma Gąsiorowska), która mija po drodze przeszkody różnej maści - były facet Magdy, wybory Miss, nihilistyczna gotka Andżela i nawet śmierć kliniczna (!). mój Boże, czego tu nie ma? i wszystko w dodatku jest wytworem wyobraźni nastolatki Doroty (Masłowska, autorka książki, na podstawie której powstał film).
i tu właśnie ujawnia się geniusz. nieprzekładalna praktycznie na język filmu książka okazała się przekładalna, jeśli weźmie się za nią odpowiednia osoba - i Xawery Żuławski, nie obawiając się niczego, ruszył na walkę z wiatrakami i wygrał. film pozostaje na długo w pamięci.
gwoździe programu: głód Nataszy, walka Silnego z Lewym, szatański talk-show
zwróć uwagę na: wymiana "zdań" Silnego i Lewego przez krótkofalówki
8. GRINDHOUSE
(reż. Quentin Tarantino, Robert Rodriguez, 2007)
(reż. Quentin Tarantino, Robert Rodriguez, 2007)
panie i panowie, panowie i panie, achtung achtung, Tarantino i Rodriguez połączyli siły! i choć nie wyszło im z tego nic odkrywczego ani mądrego, to wespół w zespół zrobili film (filmy?) tak zawodowo ZAJEBISTY, że wszystko inne musi tylko i wyłącznie usunąć się na bok.
w skrócie: panowie zrobili po jednym filmie, parodiującym amerykańskie kino klasy B lat '70 i wypuścili je razem, jak i właśnie z takimi dziełami robiono w przeszłości. trójgodzinny hołd dla żałosnego kina lat swojej młodości. Rodriguez zajął się zombie-shooterami (Planet Terror), a Tarantino wziął warsztat kino samochodowe (Death Proof). razem pokazali, że nawet w beznadziejnie beznadziejnej konwencji można pokazać pazur. palce lizać!
i choć u nas wypuszczono filmy oddzielnie (nie ma w Europie tradycji wyświetlania dwóch filmów naraz), to nie straciły nic ze swojego klimatu.
gwoździe programu: karabin zamiast nogi Cherry Darling, kaczka Kaskadera Mike'a, orzeł na masce
zwróć uwagę na: przebicie "czwartej ściany" przez Kurta Russella
7. SPIRITED AWAY: W KRAINIE BOGÓW
(千と千尋の神隠し, reż. Hayao Miyazaki, 2001)
(千と千尋の神隠し, reż. Hayao Miyazaki, 2001)
czymże byłoby kino bez filmów animowanych? ano, animacja pokazuje to, czego często kamera a) nie może pokazać b) boi się pokazać c) stara się pokazać, ale nie udaje jej się.
chciałem poświęcić jedno miejsce dla animacji, jednak wybór okazał się bardzo trudny. z tego miejsca chciałbym więc wyróżnić inne animacje, o których myślałem, jednak nie były tak dobre jak Spirited Away: Shrek, Shrek 2, Wall-E, Kung-Fu Panda, Ratatouille, Potwory i Spółka, Odlot.
a więc, Spirited Away. najmagiczniejszy film ostatniej dekady. najgenialniejsze dzieło światowej animacji od wielu lat. film wzruszający i dotykający ludzką duszę do samego jej środka. brakuje mi słów, by opisać, jak bardzo wpłynął na mnie ten skromny, animowany w 2D (technika dziś już przestarzała i rzadko używana, a szkoda, bo ma w sobie coś, czego 3D nigdy nie będzie miało), japoński film o dziewczynce zagubionej między światem realnym a zaginionym światem duchów. rewelacyjny scenariusz, niepowtarzalny klimat, satysfakcjonująca fabuła. można o tym filmie powiedzieć bardzo dużo dobrego, naprawdę.
gwoździe programu: śmierdzący stwór w łaźni, malutcy robotnicy, lot na smoku
zwróć uwagę na: nic. rozpłyń się w tym filmie. gwarantuję niezapomniane wrażenia.
6. TAŃCZĄC W CIEMNOŚCIACH
(Dancer in the Dark, reż. Lars von Trier, 2000)
(Dancer in the Dark, reż. Lars von Trier, 2000)
film opowiada historię Selmy, niedowidzącej imigrantki z Czechosłowacji. Selma mieszka w Stanach Zjednoczonych, które miały być dla niej magiczną krainą sukcesu i pieniędzy, lecz póki co Selma pracuje w fabryce przy ciężkich maszynach - mimo choroby oczu (Selma regularnie oszukuje lekarza, by otrzymać pozwolenie na pracę). każdy grosik skrupulatnie odkłada dla swojego synka, Gene'a. mimo biedy i zmęczenia Selma potrafi jeszcze utrzymać w sobie iskierkę radości - gdy jest naprawdę ciężko, wyobraża sobie, że jej życie to musical...
i choć ta historia, wydawałoby się, może iść do happy endu, pan von Trier robi nam okrutny dowcip i daje Selmie coraz bardziej po dupie, robiąc z jej życia koszmar. oglądając Tańcząc w Ciemnościach, łzy napływają same do oczu. warto też zapamiętać - jest to nie tylko opowieść o trudach życia w biedzie i chorobie, ale też o bezduszności ludzi, o znieczulicy społecznej i o kłamstwie. Lars von Trier nigdy nie unikał trudnych tematów, tak więc i tutaj widzimy, jak daleko zajść może człowiek przyparty do muru. jest to też film o słodkiej naiwności - Selma nadal wierzy, że wszystko potoczy się jak w musicalu...
gwoździe programu: muzyka maszyn, rozmowy więzienne, ostatnia-nie-ostatnia piosenka
zwróć uwagę na: zróżnicowanie realizacyjne między fabułą a numerami musicalowymi
5. KILL BILL
(reż. Quentin Tarantino, 2003/2004)
(reż. Quentin Tarantino, 2003/2004)
po raz drugi w notowaniu gościmy
film ten to jubilerska wręcz robota - Tarantino udowadnia, że jest mistrzem precyzyjnej reżyserii, ale nadal pokazuje, że umie pisać zabawne, ale i inteligentne dialogi, no i oczywiście swoje słynne cięte riposty. genialne dziełko!
gwoździe programu: historia O-Ren Ishii, Masakra w Domu Błękitnych Liści, ostateczna walka
zwróć uwagę na: Samuel L. Jackson w części drugiej
4. OPOWIADANIE
(Storytelling, reż. Todd Solondz, 2001)
(Storytelling, reż. Todd Solondz, 2001)
to może być dla wielu zaskoczeniem, przyznaję. głównie dlatego że film mało znany, niezbyt doceniony przez naszych krytyków, ogólnie jakby zapomniany. jednak jest to film bardzo ważny, głównie dlatego, iż mówi o najważniejszej rzeczy we współczesnej sztuce, a jakoś wszyscy o tym zapominają: "wszystkie wydarzenia, jakie zapisujesz na papierze, automatycznie stają się fikcją."
film jest podzielony na dwie części: "FIKCJA" i "FAKT". FIKCJA opowiada historię Vi, młodziutkiej studentki literatury, która zostaje zlinczowana przez środowisko za napisanie prawdziwej historii swojego "romansu" z wykładowcą, podczas gdy FAKT opowiada o nieudolnym dokumentaliście, który podczas prób nakręcenia filmu przypadkowo napotyka największe amerykańskie tabu - brudy kryjące się za fasadą idealnej rodziny, żyjącej amerykańskim stylem życia (ulubiony temat Solondza, znacznie szerzej opisany w jego "Happiness").
z niebywałą odwagą i brawurą Solondz zagląda wgłąb tego, co widać z zewnątrz. zrywając wierzchnią warstwę życia, penetruje całe ohydztwo i brud wnętrza życia. i to nie po raz pierwszy. dlatego też jego filmy budzą kontrowersje i są spychane na drugi plan przez dystrybutorów, by nie oburzyć Ważnych Figur Amerykańskiego Kina. na szczęście żyjemy w Europie.
gwoździe programu: "Pierdol mnie, czarnuchu", jak Żydom przysłużył się Hitler, postać Mikey'ego
zwróć uwagę na: życie imigrantów z południa w USA
no i pora na the best of the best, czyli top 3!
3. BĘKARTY WOJNY
(Inglourious Basterds, reż. Quentin Tarantino, 2009)
(Inglourious Basterds, reż. Quentin Tarantino, 2009)

o tym filmie już pisałem, zachęcam do lektury mojej recenzji.
gwoździe programu: rozmowa o Żydach i szczurach, udawanie Włocha, Zemsta Wielkiej Twarzy
zwróć uwagę na: rola Christopha Waltza > cały film
2. NIEODWRACALNE
(Irréversible, reż. Gaspard Noe, 2002)
(Irréversible, reż. Gaspard Noe, 2002)
otóż, w pierwszych scenach filmu widzimy, jak karetka i policja zgarnia dwójkę mężczyzn z nocnego klubu sado-maso dla gejów. co się stało? jak tam trafili? wszystkiego dowiadujemy się od końca - film bowiem, scena za sceną, rozgrywa się od końca. prosty to zabieg, a tworzy klimat, jakiego nie da się uzyskać w żaden inny sposób. powoli poznajemy historię - mężczyźni ci - Marcus (Vincent Cassel) i Pierre (Albert Dupontel) szukają zemsty za wyjątkowo brutalny gwałt i pobicie Alex (Monica Bellucci), żony Marcusa. i właśnie scena gwałtu jest tu najważniejsza, wokół niej obraca się cały film - rozchwiany realizacyjnie i pokazujący jakby migawki z historii poprzez szalejącą kamerę, dopiero w scenie gwałtu - drastycznej, brutalnej, przerażającej - pokazuje wszystko spokojnie, dokładnie, bez pośpiechu. widzowie modlą się, by scena się skończyła. a trwa razem 13 minut. i nawet gdy się kończy, nie otrzymujemy wytchnienia - widzimy, jak spokojne i szczęśliwe było ich życie. i już nic nie odwróci tego, co się wydarzyło. nie cofniemy i nie wymażemy tego, co już zobaczyliśmy.
film ten jakby szuka odpowiedzi na pytanie "gdzie jest granica tego, co można pokazać na ekranie?", choć historia nauczyła nas, że po serii filmów gorno (gore + porno, pornografia przemocy) typu Piła czy Hostel pytanie jest nadal aktualne, a odpowiedź daleka i nieosiągalna. dodatkowo ten film sprawia, że czujemy się mali i nieważni wobec czasu, który biegnie, nie patrząc na nas. bezlitosny upływ chwil sprawia, że nie mamy wpływu na nic. z ekranu padają słowa "czas niszczy wszystko". i to właśnie są najważniejsze słowa historii kinematografii.
gwoździe programu: scena w klubie sado-maso, gwałt, finał
zwróć uwagę na: wszystkie sceny składają się z pojedynczych ujęć (!)
tak więc dobiliśmy do miejsca pierwszego - najlepszego filmu ostatnich 10 lat! ale najpierw przyjrzyjmy się ponownie, jak rozkłada się pozostała dziewiątka:
10. BORAT
9. WOJNA POLSKO-RUSKA
8. GRINDHOUSE
7. SPIRITED AWAY
6. TAŃCZĄC W CIEMNOŚCIACH
5. KILL BILL
4. OPOWIADANIE
3. BĘKARTY WOJNY
2. NIEODWRACALNE
9. WOJNA POLSKO-RUSKA
8. GRINDHOUSE
7. SPIRITED AWAY
6. TAŃCZĄC W CIEMNOŚCIACH
5. KILL BILL
4. OPOWIADANIE
3. BĘKARTY WOJNY
2. NIEODWRACALNE
and the winner is...
1. ELECTROMA
(Daft Punk's Electroma, reż. Thomas Bangalter, Guy-Manuel de Homem Christo, 2006)
1. ELECTROMA
(Daft Punk's Electroma, reż. Thomas Bangalter, Guy-Manuel de Homem Christo, 2006)
historia dwóch robotów, które chcą stać się ludźmi - a stają się wyrzutkami społeczeństwa i pośmiewiskiem, więc wyruszają na autodestrukcyjną podróż wgłąb pustyni, by wrócić do korzeni ludzkości. do samego początku.
rewelacyjny debiut reżyserski Daft Punk niezrozumiany jest przez współczesnych - jednak za 50 lat będzie filmem kultowym. obiecuję wam.
gwoździe programu, zwróć uwagę na: wszystko.
pozdrawiam i do zobaczenia przy zamknięciu serii 2K/10 za miesiąc,
hani.
z niektórymi poztcjami bym się nie zgodziła, ale ogólnie dobry ranking :)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję się bez bicia, że muszę nadrobić braki - nie widziałem ani Electromy, ani Nieodwracalnie. Ale powiem jedno, Kill Bill jest filmem zajebistym i moim zdaniem ponadczasowym. Borat ukazuje coś, co zawsze było pod cenzurą, mimo tego ich świetnego kapitalizmu. Wojna polsko-ruska jest pseudopsychologicznym filmem, który bardzo mi nie przypadł do gustu. Chyba najlepsza scena to jak kobita pokazywała mu jak umrze jego rodzina. "JEB! JEB! JEB!". Natomiast Bękarty Wojny to dobry film, Quentin się postarał.
OdpowiedzUsuńZ wiekszoscia sie zgadzam, aczkolwiek zabrakło mi ZOOLANDERA z oczywistych powodów!
OdpowiedzUsuńI muszę w końcu Elektrome obejrzeć!