środa, 30 grudnia 2009

2K/10/4 - NAJLEPSZE TELEDYSKI 2000-2009


panie i panowie, fina-fucking-ly!

najwyższa to pora - bo jutro o północy zakończymy rok 2009, a z nim pierwszą dekadę lat zaczynających się na cyferkę 2 (a nie, jak większość sądzi, pierwszą dekadę XXI wieku - ta zakończy się dopiero wraz z przeminięciem roku 2010, w końcu XXI wiek rozpoczął się w 2001, nie w 2000...) - aby zakończyć serię podsumowań kulturalnych tejże dekady. były owszem i albumy jak i piosenki, były także i filmy - a aby w przyrodzie nastała równowaga, to i na zakończenie mam podsumowanie 10 najlepszych teledysków z ostatnich 10 lat.

10. Late of the Pier - FOCKER (2008)
z albumu Fantasy Black Channel
reż. Dan Brereton





panie i panowie, ponownie witamy Late of the Pier, pokazujących nam żywy i namacalny dowód, że za gówniane pieniądze można nakręcić niezapomniany teledysk. choć początek (pomijając niecodzienne zachowanie panów z zespołu) wydaje się znajomy (ile to się widziało takich teledysków), to po półtorej minuty można zaobserwować interesujący zwrot akcji...

9. Justice - D.A.N.C.E. (2007)
z albumu
reż. Jonas & François oraz So-Me





nie dość, że album "" zespołu Justice trafił na 5 miejsce mojego podsumowania najlepszych albumów dekady, ich piosenka "D.A.N.C.E." figuruje na 9 miejscu najlepszych utworów dekady, to jeszcze tenże teledysk tutaj! ale jak obejrzycie, to chyba przestaniecie się zastanawiać, dlaczego? bo czy jest coś bardziej zajebiaszczego od tych koszulek?

8. The White Stripes - FELL IN LOVE WITH A GIRL (2002)
z albumu White Blood Cells
reż. Michel Gondry





klocki Lego, man. czujesz to? klocki Lego. ja pierdolę.

7. OK Go - HERE IT GOES AGAIN (2006)
z albumu Oh No
reż. Trish Sie oraz OK Go





choć wideoklip nie jest najwyższych lotów, liczy się pomysł - a ja szczycę się tym, że potrafię dostrzec geniusz w minimalizmie, a taki tu występuje - jak to kiedyś ktoś powiedział "widzisz, gupku? rok byś myślał, a byś nie wymyślił". no bo między Bogiem a prawdą - czy kiedykolwiek widzieliście układ taneczny na bieżniach?

6. Fatboy Slim - WEAPON OF CHOICE (2001)
z albumu Halfway Between The Gutter and The Stars
reż. Spike Jonze





hol hotelu Marriott Los Angeles. starszy pan siedzi na fotelu - to Christopher Walken. cisza, w tle szum nieznanego urządzenia. pan się nudzi, siedzi sobie w milczeniu. po cichu zaczyna wchodzić muzyka. pan najpierw kiwa głową w rytm, po czym wstaje. i gdy muzyka nabiera mocy, widzisz jeden z najzajebistszych momentów w historii klipów muzycznych. można powiedzieć tylko jedno - Walken ma klasę.

5. R.E.M. - IMITATION OF LIFE (2001)
z albumu Reveal
reż. Garth Jennings





kolejny teledysk o dość prostym pomyśle, jednak wykonanie było karkołomne - zadaniem reżysera było nakręcić 20 sekund filmu z wystawnej uroczystości przy basenie, gdzie w każdym miejscu działo się coś innego, w specyficzny sposób zsynchronizowanego z muzyką - a następnie ten fragment puszczać w kółko do przodu i do tyłu, robiąc cyfrowy zoom na pomniejsze wydarzenia, które tam następują - i wszystko w perfekcyjnej synchronizacji z utworem. nawet nie chcę wiedzieć, ile zajęło im doprecyzowanie wszystkiego w czasie. coś niesamowitego i niespotykanego.

4. The Avalanches - FRONTIER PSYCHIATRIST (2000)
z albumu Since I Left You
reż. Mike Maguire





oglądając to czuję całym sobą, że coś takiego już nigdy, przenigdy nie powstanie. takich teledysków już się nie robi.

nie czujesz, jak rozpuszcza ci się mózg?

3. Sigur Rós - UNTITLED #1 (2003)
z albumu ( )
reż. Floria Sigismondi





przyznaję że fanem Sigur Rós wcale nie jestem, ale ten teledysk jest absolutnie magiczny. dzieci bawiące się pośród pyłu w postapokaliptycznym świecie jak najbardziej oddają grozę tego, co niechybnie czeka ludzkość w przyszłości, jeśli nie będziemy walczyć o pokój.
mogę się bez bicia przyznać, że po pierwszym obejrzeniu tego klipu uroniłem łezkę.

2. The White Stripes - THE DENIAL TWIST (2005)
z albumu Get Behind Me Satan
reż. Michel Gondry





po raz drugi gościmy w tym notowaniu duet The White Stripes + Michel Gondry. prawdopodobnie dlatego, że jest to ich najlepszy wspólny wyczyn - a znając możliwości pana Gondry'ego wiedzielibyście, że gdy on wspina się na wyżyny swoich umiejętności, oznacza to że sam Pan Bóg zszedł z nieba, by reżyserować wraz z nim. i właśnie ten klip jest kwintesencją niesamowitej techniki Gondry'ego, którą możemy podziwiać w dziesiątkach innych, równie genialnych, klipów - wystarczy wspomnieć choćby "Around the World" Daft Punk, "Human Behaviour" Björk, "Knives Out" Radiohead czy "Let Forever Be" The Chemical Brothers.

no to dzielnie dotrwaliśmy do miejsca pierwszego, więc szybko przypomnijmy sobie resztę zestawienia:

10. Late of the Pier - Focker
9.  Justice - D.A.N.C.E.
8. The White Stripes - Fell in Love with a Girl
7. OK Go - Here It Goes Again
6. Fatboy Slim - Weapon of Choice
5. R.E.M. - Imitation of Life
4. The Avalanches - Frontier Psychiatrist
3. Sigur Rós - untitled #1
2. The White Stripes - The Denial Twist

a miejsce pierwsze to... 

1. Daft Punk - THE PRIME TIME OF YOUR LIFE (2006)
z albumu Human After All
reż. Tony Gardner





niskobudżetowy, zakazany we wszystkich stacjach telewizyjnych, kontrowersyjny, szokujący. ten teledysk do masowej świadomości nie doszedł, i przez wiele lat nie dojdzie. a przesłanie w tym teledysku, ostrzegające przed zgubnym wpływem telewizji na ludzką świadomość, wpojone jest nam w sposób silny i jasny. by długo nie zapomnieć. ja nie mogę.


a więc w tym miejscu seria 2K/10 znalazła swój koniec. wkrótce zaprezentuje zwięzłe podsumowanie roku 2009, by wszystko było jasne i na miejscu.
hani.

3 komentarze:

  1. Did I ever tell you a story about... Cowboys, mid-, mid-, midgets and Indians and Fron-, Frontier Psychiatrist! To chyba będzie mój mistrz, bo i fanem Since I Left You się jakby czuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam, ja pierwszy raz obejrzałam 'prime time of your life", brr...

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę, że ktoś w końcu się dobrze wyraził o tym jakże niesławetnym teledysku Francuzów ;D i to fakt - nie dojdzie... television rules the nation.

    OdpowiedzUsuń