nie wiem czy wiecie, ale mój projekt muzyczny - Sounds like Johnny Depp - nie żyje.
ale nie bójcie się ci, którzy trochę lubiliście moją muzykę. nie rezygnuję z tworzenia ani nic w tą stronę - po prostu formuła SLJD się wyczerpała, nie osiągnąłem nic nowego bądź dobrego w tej muzyce od jakiegoś czasu, a tak poza tym to ja nie mam wielkiego talentu w tworzeniu electro czy czegoś bardziej w kierunkach tanecznych. no po prostu nie. więc stwierdziłem że sram na to i zaczynam od nowa, pod nowym szyldem.
hey karen.
to prawda, pracuję nad "debiutanckim" albumem HK, ale on będzie gotowy dopiero na późną wiosnę/wczesne lato, może nawet nieco później - jeszcze nie wiem. ale wiem, że to idzie w dobrym kierunku, i jest to zdecydowanie powiew świeżości w mojej muzyce.
jeśli jesteście zainteresowani, to odsyłam do pierwszej EPki, prezentującej mniej więcej to, co będzie można znaleźć na albumie - do ściągnięcia za darmo i w prawie wszystkich możliwych formatach na stronie http://heykaren.bandcamp.com/. możecie mnie też polubić na Facebooku, no bo jak.
polecam i pozdrawiam,
piotr fronczewski.
to znaczy hani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz