środa, 9 września 2009

09/09/09

wszystko zaczęło się 9 września 1999 roku w Paryżu.

thomas bangalter i guillaume emmanuel paul de homem-christo siedzieli spokojnie w swoim paryskim studiu, kompletując pomysły na swój nowy album. awaria instalacji elektrycznej jednak przerwała im pracę - nagle w całym budynku zgasł prąd. thomas i guy-man zaczęli po omacku szukać wyjścia - jednak zanim zdążyli, o godzinie 21:09 czasu paryskiego ich roland t-909 wybuchł z powodu nagłego wzrostu energii elektrycznej. thomas bangalter i guillaume emmanuel paul de homem-christo zginęli na miejscu.

szefowie virgin records, ich wytwórni płytowej, postanowili nie przekreślać nowego albumu duetu. virgin records zrobiło co w swojej mocy, by odzyskać choćby resztki wspomnień czy pamięci thomasa i guy-mana, po czym skonwertowano wszystko do niewyobrażalnej ilości bitów i wgrano na dwa oddzielne dyski twarde, które posłużyły przy produkcji robotycznych kopii. człowiek stał się maszyną. emocje zmieniły się w dane. kreatywność zmieniła się w zaprogramowaną, chłodną kalkulację. daft punk stało się robotami.

dokładnie 7 lat później daft punk po raz pierwszy przyjechało do kraju nad wisłą, by zagrać dla polaków swoje największe hity. 50 000 osób przyjechało do warszawy, by wspólnie uczestniczyć w ich koncercie. wydarzenie to na zawsze pozostanie w pamięci ich wielu polskich fanów.

dziś mija dokładnie 10 lat od 9 września 1999. dzień ten nie tylko jest pamiątką po ludzkich wersjach thomasa bangaltera i guillaume'a emmanuela paula de homem-christo, ale również dniem urodzin ich robotycznych wersji.

dziś jest 09/09/09.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz