niedziela, 12 września 2010
Röyksopp - Senior /recenzja/
Senior to druga część najnowszego dzieła norweskiego duetu elektronicznego Röyksopp, twórców takich klasyków jak Eple, Poor Leno czy What Else Is There? po nazwie albumu można oczywiście spodziewać się, że część pierwsza zwała się Junior, a była zbiorem kilku wesołych, electropopowych kawałków przeplatanych tu i ówdzie jakimś nieco spokojniejszym wybrykiem, jednak ogół był dość sympatyczny i przyjemny. Senior natomiast prezentuje nam kompletnie inny klimat, gdyż, jak określili ten album sami twórcy, jest to "starszy, zdziwaczały brat Juniora, mieszkający na strychu" - i to zdanie pasuje do klimatu jak ulał.
jak już zdążyłem wspomnieć, Junior był kolekcją kilku miłych utworów, ale właśnie - kolekcją. Senior jest z kolei bardzo spójny, utwory dopełniają się nawzajem jeden po drugim, a hipnotyzujący klimat nie ustaje nawet na sekundę. czuć w tej muzyce pewnego rodzaju smutek, jakby odosobnienie, czasem strach, ale czasem wyciszenie, spokój. nie ma jakiejś nachalnej, sztucznej melancholii czy tanich chwytów, wszystko jest bardzo gustownie opakowane mieszanką przeróżnych dźwięków, zlewających się w jeden strumień, kojących uszy.
jedynym, jakby obcym wyjątkiem, jest łącznik między Junior i Senior, kontynuacja utworu Tricky Tricky z tego pierwszego albumu - Tricky Two. choć brakuje tu świdrującego wokalu Karin Dreijer, obecnego w części pierwszej, Tricky Two perfekcyjnie pokazuje przemianę między dwoma albumami, gładko przechodząc z klimatu typowego dla Junior do atmosfery Senior.
podsumowując, jest to naprawdę świetny album, bijący poprzednika na głowę. panowie z Röyksopp ponownie pokazali, że są dojrzałymi, świadomymi muzykami, co widać było w ich drugim albumie, The Understanding. jednak, momentami brakuje takich genialnych kawałków jak wspomniane wcześniej Eple, Sparks czy mój ulubiony Sombre Detune, ale jest na to sposób - Senior trzeba postrzegać jako kolektywną całość, a nie poszczególne utwory. i opłaca się to.
ocena końcowa: 8/10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

album jest naprawdę bardzo dobry. również polecam i odbieram jako CAŁOŚĆ, a nie poszczególne utwory.
OdpowiedzUsuńSłucham właśnie Seniora i wyrabiam sobie opinię o tym albumie. Ale zasadniczo jest nieźle, tajemniczy, czasem wywołujący lęk nastrój. Generalnie zmusza do zagłębienia się w tą muzyczną opowieść. Z każdym kolejnym przesłuchaniem jest coraz lepiej.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Mario
poważna i głęboka rzecz!
OdpowiedzUsuńtom