dziś mój prywatny i subiektywny przegląd ogłoszonych dotychczas wykonawców na Heineken Open'er Festival 2010. w kolejności ich ogłoszenia przez pana Ziółka.
1. Pearl Jam
kiedy: 1 lipca, main stage
co to: ponoć grunge'owi jak Nirvana, choć nieco mocniejsi (no i wokalista żyje)
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=46nfof-gdDs
moje pierwsze spotkanie: szczerze nigdy nie interesowałem się zbytnio tym zespołem, jakoś kiedyś zobaczyłem Alive na MTV2 i na tym koniec moich przygód. mam nadzieję że pozytywnie zaskoczą na żywo, jak Faith No More rok temu.
moja reakcja na ogłoszenie: e, ok.
wskaźnik mojego podniecenia: 4/10
2. Kasabian
kiedy: 3 lipca, main stage
co to: niby kiedyś trochę indie, jednak dziś bliżej alternative rock
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=Wd0Y1Sko7hA
moje pierwsze spotkanie: utwór Fire, który możecie zobaczyć powyżej, usłyszałem w zeszłe wakacje - i od tamtej pory kocham. moja miłość do nich rozwinęła się znacznie dzięki późniejszemu poznaniu reszty ich twórczości.
moja reakcja na ogłoszenie: fuck yea.
wskaźnik mojego podniecenia: 9/10
3. Tinariwen
kiedy: 1 lipca, world stage
co to: blues z sahary
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=3hR6eWexxZA
moje pierwsze spotkanie: podczas ogłaszania w trójce. byłem srogo zawiedziony.
moja reakcja na ogłoszenie: co?
wskaźnik mojego podniecenia: 0/10
4. Mando Diao
kiedy: 2 lipca, tent stage
co to: indie-srindie
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=qkyRHRIvoGo
moje pierwsze spotkanie: jak wyżej. ale nie są tacy źli. da się posłuchać
moja reakcja na ogłoszenie: co? część 2
wskaźnik mojego podniecenia: 3/10
5. Gorillaz Sound System
kiedy: 3 lipca, tent stage
co to: chuj wie, DJe grający kawałki Gorillaz
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=kM9HkubHYGs
moje pierwsze spotkanie: no cóż, Gorillaz to jeden z moich ulubionych zespołów od dawien dawna, więc gdy pierwszy raz dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak Gorillaz Sound System, to byłem wkurwiony jak psia mać. nie najlepsze pierwsze wrażenie. ale przynajmniej mamy jakiś drobny ślad Gorillaz na Open'erze.
moja reakcja na ogłoszenie: TAAAAAAAAAAK!!!!!!!!!!! ... ale że co? o nieeeeeeeeeee kurwasz
wskaźnik mojego podniecenia: 4/10
6. The Hives
kiedy: 4 lipca, main stage
co to: garaż post punk z riffami rozpierdalaczami
nie znasz - poznaj: http://www.dailymotion.pl/video/x2v4rb_the-hives-walk-idiot-walk_music
moje pierwsze spotkanie: odległe w czasie, powyższe Walk Idiot Walk atakowało MTV, kiedy to dziecięciem będąc chłonąłem ten kanał jak gąbka. bardzo mi się to wtedy podobało, razem z siostrą sobie do tego podskakiwaliśmy - i tak z tegorocznym Open'erem The Hives do mnie powróciło.
moja reakcja na ogłoszenie: o! fajnie.
wskaźnik mojego podniecenia: 7/10
7. Massive Attack
kiedy: 2 lipca, main stage
co to: trip-hop, czyli elektroniczne smęty
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=7cL_1bmYCzs
moje pierwsze spotkanie: za czasów albumu Mezzanine moja mama, której zawdzięczam mnóstwo niesamowitej muzyki, słuchała MA dość często. można by rzec, iż Teardrop był częścią soundtracku mojego dzieciństwa. spory sentyment mam do nich dzięki temu.
moja reakcja na ogłoszenie: lolwut?!?
wskaźnik mojego podniecenia: 7/10
8. Pavement
kiedy: 2 lipca, tent stage
co to: pionierzy indie
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=BoMdkyeZOqE
moje pierwsze spotkanie: nie nastąpiło. po nasilających się na forach różnego rodzaju głosach o ich reaktywacji ściągnąłem dyskografię. nadal jej nie przesłuchałem. być może Open'er 2010 nareszcie mnie do tego zmusi.
moja reakcja na ogłoszenie: aha.
wskaźnik mojego podniecenia: ?/10 (wynik opublikuje później, jak ich poznam lepiej)
9. Hot Chip
kiedy: 3 lipca, main stage
co to: indietronica (ta nazwa brzmi dziwnie), piknięcia i pizgnięcia do potupajów
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=QWuSRiB7I28
moje pierwsze spotkanie: niefortunne. ichni kawałek Ready For The Floor, maltretowany przez media jakiś czas temu, nie przypadł mi do gustu, a wręcz odrzucał. jednak, po przypadkowym usłyszeniu Over and Over kilka miesięcy temu, jakoś powoli sympatia do nich rosła. ich najnowszy album, One Life Stand, przypieczętował moją miłość do nich, a gdy po paru dniach ogłoszono ich występ na Open'erze, cieszyłem się jak dziecko. wniosek? nie zniechęcajcie się do zespołu po nieciekawym pierwszym wrażeniu.
moja reakcja na ogłoszenie: no i bardzo dobrze!
wskaźnik mojego podniecenia: 8/10
10. Empire of the Sun
kiedy: 2 lipca, main stage
co to: synthpopowe pierdy-śmierdy
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=LDtWfQMhPUQ
moje pierwsze spotkanie: oczywiście, że MTV2 katujące We Are The People dzień w dzień. takie miłe i przyjemne to wszystko dla mnie było, ale bez rewelacji.
moja reakcja na ogłoszenie: nie do końca ich ogłoszono, ale byłem obojętny.
wskaźnik mojego podniecenia: 2/10
co to: indie-srindie
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=qkyRHRIvoGo
moje pierwsze spotkanie: jak wyżej. ale nie są tacy źli. da się posłuchać
moja reakcja na ogłoszenie: co? część 2
wskaźnik mojego podniecenia: 3/10
5. Gorillaz Sound System
kiedy: 3 lipca, tent stage
co to: chuj wie, DJe grający kawałki Gorillaz
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=kM9HkubHYGs
moje pierwsze spotkanie: no cóż, Gorillaz to jeden z moich ulubionych zespołów od dawien dawna, więc gdy pierwszy raz dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak Gorillaz Sound System, to byłem wkurwiony jak psia mać. nie najlepsze pierwsze wrażenie. ale przynajmniej mamy jakiś drobny ślad Gorillaz na Open'erze.
moja reakcja na ogłoszenie: TAAAAAAAAAAK!!!!!!!!!!! ... ale że co? o nieeeeeeeeeee kurwasz
wskaźnik mojego podniecenia: 4/10
6. The Hives
kiedy: 4 lipca, main stage
co to: garaż post punk z riffami rozpierdalaczami
nie znasz - poznaj: http://www.dailymotion.pl/video/x2v4rb_the-hives-walk-idiot-walk_music
moje pierwsze spotkanie: odległe w czasie, powyższe Walk Idiot Walk atakowało MTV, kiedy to dziecięciem będąc chłonąłem ten kanał jak gąbka. bardzo mi się to wtedy podobało, razem z siostrą sobie do tego podskakiwaliśmy - i tak z tegorocznym Open'erem The Hives do mnie powróciło.
moja reakcja na ogłoszenie: o! fajnie.
wskaźnik mojego podniecenia: 7/10
7. Massive Attack
kiedy: 2 lipca, main stage
co to: trip-hop, czyli elektroniczne smęty
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=7cL_1bmYCzs
moje pierwsze spotkanie: za czasów albumu Mezzanine moja mama, której zawdzięczam mnóstwo niesamowitej muzyki, słuchała MA dość często. można by rzec, iż Teardrop był częścią soundtracku mojego dzieciństwa. spory sentyment mam do nich dzięki temu.
moja reakcja na ogłoszenie: lolwut?!?
wskaźnik mojego podniecenia: 7/10
8. Pavement
kiedy: 2 lipca, tent stage
co to: pionierzy indie
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=BoMdkyeZOqE
moje pierwsze spotkanie: nie nastąpiło. po nasilających się na forach różnego rodzaju głosach o ich reaktywacji ściągnąłem dyskografię. nadal jej nie przesłuchałem. być może Open'er 2010 nareszcie mnie do tego zmusi.
moja reakcja na ogłoszenie: aha.
wskaźnik mojego podniecenia: ?/10 (wynik opublikuje później, jak ich poznam lepiej)
9. Hot Chip
kiedy: 3 lipca, main stage
co to: indietronica (ta nazwa brzmi dziwnie), piknięcia i pizgnięcia do potupajów
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=QWuSRiB7I28
moje pierwsze spotkanie: niefortunne. ichni kawałek Ready For The Floor, maltretowany przez media jakiś czas temu, nie przypadł mi do gustu, a wręcz odrzucał. jednak, po przypadkowym usłyszeniu Over and Over kilka miesięcy temu, jakoś powoli sympatia do nich rosła. ich najnowszy album, One Life Stand, przypieczętował moją miłość do nich, a gdy po paru dniach ogłoszono ich występ na Open'erze, cieszyłem się jak dziecko. wniosek? nie zniechęcajcie się do zespołu po nieciekawym pierwszym wrażeniu.
moja reakcja na ogłoszenie: no i bardzo dobrze!
wskaźnik mojego podniecenia: 8/10
10. Empire of the Sun
kiedy: 2 lipca, main stage
co to: synthpopowe pierdy-śmierdy
nie znasz - poznaj: http://www.youtube.com/watch?v=LDtWfQMhPUQ
moje pierwsze spotkanie: oczywiście, że MTV2 katujące We Are The People dzień w dzień. takie miłe i przyjemne to wszystko dla mnie było, ale bez rewelacji.
moja reakcja na ogłoszenie: nie do końca ich ogłoszono, ale byłem obojętny.
wskaźnik mojego podniecenia: 2/10
przy najbliższym ogłoszeniu kolejnych wykonawców (prawdopodobnie w ten czwartek, 11 marca) kolejne opinie.
Jak nieszczęśliwym człowiekiem musi być ktoś, kto nie zna Pavement, a katował Kasabian?
OdpowiedzUsuńdrogi Piąty,
OdpowiedzUsuńpozwolisz że tego nie skomentuję.
Hot Chip i Kasabian zachęca, chociaż żal w dalszym ciągu wydawać mi kasy w półciemno.
OdpowiedzUsuńNo. Przesłuchaj tę dyskografię, bo się trochę wygłupiasz notkami o takim tytule pomijając największą gwiazdę festiwalu.
OdpowiedzUsuńTo jest największa gwiazda wg Ciebie.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, to też w życiu nie słyszałem Pavement.
OdpowiedzUsuńAleż Hani,
OdpowiedzUsuńja wiele bym dał, żeby być na twoim miejscu, przed poznaniem Pavement – bo poznanie na nowo byłoby niesamowitym przeżyciem audialnym.
Ależ Diable,
to nie jest największa gwiazda według Anonimowego, to jest największa gwiazda po prostu.
Ależ drodzy państwo,
gdyby nie Pavement, nie byłoby na kogo wydawać pieniędzy tutaj.
drogi Anonimowy z 23:10,
OdpowiedzUsuńgdybyś czytał uważnie, to zauważyłbyś, iż napisałem, że jest to "mój prywatny i SUBIEKTYWNY przegląd ogłoszonych dotychczas wykonawców". tak więc póki ich nie znam, to mogą być największą gwiazdą wszechświata, a ja nie muszę wydawać na ich temat opinii. jak już napisałem w notce, opinię wydam po zapoznaniu się z ich twórczością w stosownym czasie.
drogi Piąty,
nawet bez Pavement już czuję, że pieniądze, jakie wydałem na bilet, nie są stracone - z różnych powodów, głównie ze względu na Kasabian, The Hives, MA i Hot Chip, ale również dlatego że Open'er ma niesamowitą atmosferę, rok temu nawet pomiędzy koncertami dobrze się bawiłem. i w tym roku też pewnie tak będzie. być może ty jeździsz na festiwale tylko ze względu na koncerty, tak też jest dobrze i z takim nastawieniem jechałem tam rok temu, ale w tym roku jestem pewien, że jadę tam mimo braków line-upu etc.
>niby kiedyś trochę indie, jednak dziś bliżej alternative rock
OdpowiedzUsuńjaka jest różnica? czy wiesz że pierwsze to konkretny nurt z końcówki lat 80 i początku lat 90, a alt. rock to słowo które nie znaczy nic? na czym miałaby więc polegać ta stylistyczna zmiana? i jak głuchym trzeba być by uważać kasabian za indie?
drogi Anonimowy z 22:37,
OdpowiedzUsuńrozgryzłeś mnie. założyłem tego bloga żeby któregoś dnia zacząć tu zbierać pieniądze na aparat słuchowy, bo ogłuchłem.
a alt rock nie tyle nie znaczy nic, co jest bardzo pojemnym określeniem. i Kasabian się w to wpisuje. nie chcę zagłębiać się w detale a propos muzyki jaką grają Kasabian, bo to nie moja rola. chciałem określić tylko pole.
widzę że robicie z komentarzy piaskownicę, kto mądrzejszy i fajniejszy.
nie , to nie jest kwestia tego kto fajniejszy. skoro zakładasz bloga, który jest ogólnodostepny to bierzesz odpowiedzialność za to co piszesz. skoro nie wiesz czym jest indie jako muzyka (nie chcę cię urazić, ale naprawdę nie wiesz), to nie szufladkuj
OdpowiedzUsuńdrogi Anonimowy z 08:18,
OdpowiedzUsuńwiem czym jest indie. to bardzo proste, nazwa oznacza muzykę niezależną. i tym jest indie, muzyką niezależną. ostatnio łączy się indie z brytyjskim brzdąkaniem na gitarce przez ładnych chłopców, co jest błędem.
nie wiesz, nie rozumiesz.
OdpowiedzUsuńprzestudiuj ten tekst:
http://allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=77:2687
połącz to wszystko z terminami DIY i Lo-Fi, scenami muzycznymi z drugiej połowy lat 80 i pierwszej lat 90. Przejrzyj (przesłuchaj ) flagowe wydawnictwa tego nurtu, a potem sie zastanów co to ma wspólnego z Kasabian.
drogi Anonimowy z 07:56,
OdpowiedzUsuńnie będę sobie wbijał do łba niczego, co mi proponujesz, szczególnie ze względu na to, że jesteś anonimowy, a skoro jesteś na tyle leniwy, żeby nie przypisać sobie choćby jakiegoś pseudonimu, jakim można się do ciebie zwracać, to gówno mnie to obchodzi. nie potrzebuję kursów muzycznych od nieznajomych, którzy "wiedzą wszystko o wszystkim". życzę miłego dnia.
Cóz, pana anonimowego najwyraźniej zatkało. Ale
OdpowiedzUsuńNawymądrzał się ile tylko mógł!
Mnie tam ci wykonawcy dotąd ogloszeni nie jarają. Może dzisiaj ogłoszą coś takiego, że skoczy mi wreszcie ciśnienie!
Ja chcę recenzję Alicji!! ale dłuższą niż trzyzdaniową!
czekam na kontynuację.
OdpowiedzUsuńpo prostu uciekłeś od tematu obracając kota ogonem. potrzebujesz kursów muzycznych niestety, ale duma spowodowana faktem, ze ktoś miał czelność zwrócić ci uwagę, jest widocznie barierą nie do przejścia
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i życzę dalszego brandzlowania się własna niewiedzą
drogi Anonimowy z 13:38,
OdpowiedzUsuńnadal jesteś Anonimowy, więc teoretycznie jesteś dla mnie "nikim". ale dobrze,
co do brandzlowania się niewiedzą, masz tu jedynie mikry przykład tego, czy wiem coś o muzyce, czy nie. nie jest to żadna podstawa, aby osądzać, czy coś "wiem".
plus, zajęło ci to ponad miesiąc, aby to wymyślić? czy po prostu wróciłeś tu, bo nie dawało ci spokoju to, że nie wygrałeś i że nie miałeś ostatniego słowa? bo to wygląda trochę rozpaczliwie...
po prostu rzadku tu zaglądam, tylko wtedy jak mam zły humor - tu zawsze sie ubawię po pachy i od razu mi lepiej. w sumie pożyteczny ten blog.
OdpowiedzUsuńa jak nie chcesz otrzymywac naonimowych komentarzy, ustaw to sobie w opcjach bloga - myślenie nie boli
wiem że mogę sobie to ustawić, ale chcę uprościć komentowanie ludziom, którzy wpadają tu pierwszy raz lub nie mieli do czynienia z blogami. a skoro ty wiesz tak dużo, to powinieneś to rozumieć, czyż nie?
OdpowiedzUsuń